Komercyjna muzyka klubowa

W każdym prawie klubie na świecie, czy też w telewizji możemy spotkać się z komercją. No tak! - mógłby ktoś powiedzieć - przecież na muzyce się zarabia!
To niestety prawda, że ludzie tworzą lub miksują muzykę, żeby zarobić parę groszy. W tym celu trzeba znać już szersze grono ludzi, które pozwoli się wybić danemu artyście, żeby się pokazał, żeby ludzie kupili to co zrobił. Takie niestety są realia, które możemy zaobserwować w telewizji. Widzimy gwiazdeczkę dajmy na to panią XY, która ma bardzo dużą publikę na koncercie są wakacje jest wspaniale (średnia wieku publiczności 10-20lat ?) jej doskonały hit, tu przykład "on the beach" robi furorę w Polsce i za granicą jest na pierwszych miejscach list przebojów, przychodzi październik, listopad, zima nikt już nie pamięta wspaniałego hitu pani XY, ale swoje zarobiła...
No i właśnie to jest najgorsze że ludzie sprzedają muzykę. Według mnie powinien to być sposób wyrażania siebie, swoich uczuć i emocji, a nie tylko zarabianie pieniędzy i pierwsze miejsca w listach przebojów.
Lepiej być artystą undergroundowym grać w małych klubach i korzystać jak najwięcej z internetu, bo nie jeden prawdziwy artysta przecież wyłonił się z sieci.

Życzenia Bożonarodzeniowe - Tworzenie Stron www Łódź - systemy elewacyjne - reliance india call - prepaid phone card - wynajem samochodów - Katalog stron - wyszukiwarka mp3 - Tonery - Książki z Informatyki - Pozycjonowanie Poznań - Fotografia ślubna - Bydgoszcz - Radom - pudełka